Podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego MSPO 2026 w Targach Kielce, spółka PHU Lechmar zorganizowała dwuczęściową konferencję poświęconą roli wodoru, ogniw paliwowych, paliw syntetycznych i nowych modeli infrastruktury energetycznej w budowaniu odporności sił zbrojnych. Spotkania, które odbyły się 8 i 10 września, poprowadzili Żaneta Kłostowska oraz gen. Grzegorz Grodzki.
Zdjęcie: PHU Lechmar
Energia jako zdolność operacyjna
Punktem wyjścia obu spotkań była teza, że energia nie tylko wspiera zdolności wojskowe, lecz stanowi jeden z warunków ich utrzymania. Współczesne systemy rozpoznania, łączności, dowodzenia, drony, roboty, mikrosieci i infrastruktura bazowa wymagają stabilnego oraz odpornego zasilania. Jednocześnie koncentracja produkcji, importu, magazynowania i dystrybucji paliw w ograniczonej liczbie węzłów może zwiększać podatność całego systemu na zakłócenia i działania przeciwnika.
Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazały znaczenie decentralizacji, redundancji i ograniczania zależności od długich łańcuchów logistycznych. Każdy transport paliwa do wysuniętej bazy lub jednostki angażuje ludzi, pojazdy i infrastrukturę, a tym samym zwiększa ekspozycję systemu logistycznego. Z tego powodu coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające wytwarzać, magazynować i konwertować energię bliżej miejsca jej wykorzystania.
Odporności państwa nie można już mierzyć wyłącznie wielkością zgromadzonych rezerw paliwa. Równie istotna staje się zdolność do lokalnego wytwarzania energii, jej magazynowania, konwersji oraz wykorzystania różnych nośników. Im bardziej rozproszony i elastyczny jest system, tym trudniej pozbawić go zdolności operacyjnej – Żaneta Kłostowska.
Ukraina pokazała nam, że wojna toczy się dziś także o dostęp do energii, a nie tylko o terytorium. Każdy konwój paliwowy jest elementem logistyki, który trzeba chronić. Ograniczenie liczby transportów i możliwość częściowego wytwarzania energii na miejscu zwiększają odporność operacyjną jednostek – gen. Grzegorz Grodzki.
Od technologii do wielopaliwowej architektury energetycznej
Eksperci przedstawili koncepcję energetycznej architektury multifuel, w której technologie dobierane są do charakteru misji, wymaganej autonomii, dostępnych zasobów oraz istniejącej infrastruktury. Wodór jest w tym modelu jednym z elementów szerszego systemu, obejmującego również energię elektryczną, bateryjne magazyny energii, paliwa konwencjonalne i syntetyczne oraz nośniki pochodne wodoru.
W części technologicznej omówiono różne metody produkcji wodoru, technologie jego magazynowania i transportu, a także możliwości wykorzystania wodoru w procesach konwersji energii oraz jako surowca do produkcji paliw i nośników energii. Przedstawiono również ekosystemy Power-to-X (PtX), obejmujące konwersję energii i wodoru do produktów końcowych dostosowanych do potrzeb poszczególnych sektorów i odbiorców.
Dyskusja obejmowała nie tylko parametry samych technologii, ale cały łańcuch wartości: dostępność energii i surowców, produkcję, magazynowanie, transport, dystrybucję, konwersję, bezpieczeństwo, eksploatację oraz zastosowanie końcowe. Zwrócono uwagę, że o rzeczywistej użyteczności rozwiązania dla sektora obronnego decyduje jego zdolność do funkcjonowania w warunkach ograniczonej infrastruktury, zakłóceń dostaw i konieczności szybkiego odtworzenia zdolności.
Wodór może w takim systemie pełnić różne funkcje: być magazynem energii, paliwem dla ogniw paliwowych, surowcem albo elementem lokalnego hubu energetycznego. W zależności od misji może współpracować z bateriami, odnawialnymi źródłami energii oraz stanowić surowiec do produkcji innych nośników energii. Kluczowe jest więc nie wskazanie jednej technologii jako docelowej, lecz odpowiednie zestawienie wielu rozwiązań w jedną odporną architekturę.
Wideo: PHU Lechmar
Adaptacja istniejącej infrastruktury i retrofit
Istotnym elementem dyskusji była możliwość wykorzystania i dostosowania istniejącej infrastruktury energetycznej, paliwowej, transportowej i logistycznej. Transformacja nie musi oznaczać budowy całego systemu od podstaw. W wielu przypadkach możliwa jest integracja nowych technologii z istniejącymi magazynami, terminalami, instalacjami dystrybucyjnymi, infrastrukturą portową, kolejową i lotniskową oraz lokalnymi systemami energetycznymi.
Każda taka adaptacja wymaga jednak indywidualnej oceny kompatybilności materiałowej, parametrów pracy, bezpieczeństwa procesowego, wymagań przeciwpożarowych i wybuchowych oraz zgodności z obowiązującymi regulacjami i standardami. W praktyce część aktywów może być wykorzystana po relatywnie ograniczonej modernizacji, inne będą wymagały głębokiego retrofitu, a niektóre – całkowitego zastąpienia.
Równie ważny jest retrofit po stronie odbiorców końcowych. Zamiast wymiany całych platform, pojazdów, generatorów czy systemów zasilania możliwa może być – zależnie od zastosowania – modernizacja wybranych układów paliwowych, napędowych i energetycznych oraz integracja nowych źródeł zasilania z istniejącymi systemami. Dotyczy to m.in. agregatów, infrastruktury baz, wybranych zastosowań kolejowych i morskich, systemów pomocniczych oraz logistyki.
W praktyce trzeba przejść od pytania: jaką nową technologię zbudować?, do pytania: które istniejące aktywa możemy wykorzystać, które wymagają modernizacji, a które należy zastąpić? – podkreślano podczas konferencji.
Takie podejście może ograniczać nakłady inwestycyjne, skracać czas wdrożenia i wykorzystywać już istniejące kompetencje oraz łańcuchy logistyczne. W sektorze obronnym ma ono dodatkowe znaczenie, ponieważ pozwala stopniowo zwiększać odporność energetyczną bez uzależniania zdolności operacyjnych od jednego paliwa lub jednej technologii.
Infrastruktura dual-use i polski kontekst
Eksperci odnieśli przedstawioną architekturę również do polskich realiów. Rozwój ogólnodostępnej infrastruktury tankowania wodoru w Polsce nadal znajduje się na etapie budowania skali, a kolejne inwestycje powinny być coraz silniej powiązane z rzeczywistym popytem, korytarzami transportowymi oraz kluczowymi węzłami logistycznymi. Szczególne znaczenie mogą mieć lokalizacje łączące kilka rodzajów transportu i odbiorców.
Unijne ramy rozwoju infrastruktury alternatywnych paliw wzmacniają potrzebę przejścia od pojedynczych, odizolowanych projektów do spójnej sieci. W przypadku wodoru oznacza to budowę infrastruktury w powiązaniu z transportem ciężkim, komunikacją publiczną, logistyką, koleją, portami i lotniskami. Z perspektywy bezpieczeństwa państwa taki model otwiera również możliwość tworzenia infrastruktury o charakterze dual-use.
Infrastruktury wodorowej nie powinniśmy budować w silosach. Jej wartość rośnie, gdy ten sam hub może pracować na potrzeby transportu, operacji portowych czy lotniska, a w sytuacji kryzysowej wspierać również system bezpieczeństwa i obronności. To właśnie logika dual-use – inwestujemy nie tylko w infrastrukturę paliwową, ale w odporność państwa – wskazywała Żaneta Kłostowska.
Model dual-use może poprawiać ekonomikę inwestycji, zwiększać stopień wykorzystania infrastruktury i ograniczać ryzyko powstawania aktywów przeznaczonych wyłącznie dla jednego zastosowania. Jednocześnie wymaga on wcześniejszego uwzględnienia potrzeb bezpieczeństwa, dostępności paliwa, redundancji dostaw, interoperacyjności i możliwości szybkiego zwiększenia zdolności w sytuacji kryzysowej.
Wideo: PHU Lechmar
Rola przemysłu i ścieżka wdrożenia
Uczestnicy konferencji podkreślali, że przejście od koncepcji architektury multifuel do jej praktycznego wdrożenia wymaga ścisłej współpracy między siłami zbrojnymi, ośrodkami badawczymi a dostawcami technologii. Kluczowym elementem tego procesu są testy poligonowe i certyfikacja rozwiązań w warunkach zbliżonych do rzeczywistych operacji, a nie wyłącznie w laboratorium.
Zwrócono uwagę na potrzebę standaryzacji interfejsów i protokołów wymiany energii pomiędzy różnymi nośnikami, tak aby nowe systemy mogły współpracować z istniejącym wyposażeniem bez kosztownej wymiany całych platform. Rosnące znaczenie mają w tym kontekście otwarte standardy oraz elastyczne architektury, które pozwalają stopniowo dołączać kolejne technologie w miarę dojrzewania rynku i dostępnej infrastruktury.
Istotnym wątkiem był również całkowity koszt posiadania oraz cykl życia nowych systemów energetycznych. Alternatywne rozwiązania mogą wiązać się z wyższym kosztem zakupu, ale niższymi kosztami eksploatacji, logistyki paliwowej i utrzymania gotowości bojowej w dłuższej perspektywie – co powinno być uwzględniane już na etapie planowania zakupów, a nie dopiero po wdrożeniu.
Eksperci zgodnie podkreślali, że o wyborze konkretnej technologii nie powinna decydować moda rynkowa, lecz analiza konkretnego scenariusza operacyjnego – misji, lokalizacji, dostępnej infrastruktury oraz wymagań dotyczących niezawodności i szybkości reakcji.
Wdrożenie nowych technologii energetycznych w wojsku to proces, a nie jednorazowy zakup sprzętu. Wymaga wspólnego planowania z przemysłem, testów w warunkach polowych i budowania zaufania do niezawodności tych rozwiązań – podkreślał gen. Grzegorz Grodzki.
Nie jedno paliwo, lecz odporny system energii
Głównym wnioskiem konferencji było odejście od myślenia o wodorze jako pojedynczym paliwie na rzecz rozproszonej, redundantnej i wielopaliwowej architektury energetycznej. Wodór nie zastępuje innych nośników energii – uzupełnia je tam, gdzie jego zastosowanie może zwiększać autonomię, elastyczność i odporność operacyjną.
W praktyce przyszły system energetyczny sektora obronnego będzie łączył różne technologie: energię z sieci i lokalnych źródeł, bateryjne magazyny energii, paliwa ciekłe, wodór, ogniwa paliwowe – zależnie od zastosowania. O doborze rozwiązania powinien decydować profil misji, dostępność infrastruktury i paliwa, bezpieczeństwo, interoperacyjność, logistyka.
PHU Lechmar zapowiada dalsze zaangażowanie w rozwój rozwiązań zwiększających odporność energetyczną i logistyczną oraz kontynuację współpracy eksperckiej zapoczątkowanej podczas obu części konferencji na MSPO 2026.
Wierzę, że najbliższe lata przyniosą realne przyspieszenie w wykorzystaniu wodoru w sektorze obronnym – nie jako pojedynczej technologii, lecz jako elementu szerszej, odpornej architektury energetycznej. Naszą ambicją jest towarzyszyć tej zmianie i konsekwentnie rozwijać kompetencje, które pozwolą polskiemu przemysłowi być aktywnym uczestnikiem tego procesu, a nie tylko jego obserwatorem – mówi Karolina Siudyła, rzeczniczka PHU Lechmar.
O PHU Lechmar
PHU Lechmar to polska spółka działająca w sektorze obronnym, dostarczająca sprzęt wojskowy wspierający siły zbrojne Ukrainy oraz zaangażowana w budowanie odporności logistycznej i energetycznej wojska. Firma konsekwentnie rozwija także kompetencje w obszarze technologii wodorowych, uczestnicząc w kształtowaniu przyszłej architektury energetycznej sektora obronnego.
Informacja prasowa
Czytaj także:
