W niedzielę, 13 września 2026, podczas premiery nowego sezonu programu 60 Minutes na antenie telewizji CBS News, zostało upublicznione odtajnione niedawno przez Departament Obrony USA materiały w podczerwieni z systemów rozpoznania bezzałogowego z operacji ratunkowej o kryptonimie Dude 44 Bravo. 3 kwietnia br. irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zestrzelił samolot wielozadaniowy Boeing F-15E Strike Eagle z 494. Ekspedycyjnej Eskadry Myśliwskiej Panthers (494th Expeditionary Fighter Squadron) z bazy lotniczej RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii, rozmieszczonej tymczasowo w bazie Muwaffak Salti w Jordanii w ramach operacji Epic Fury. O ile pilot samolotu (kryptonim Alpha) o sygnale wywoławczym Dude 44 bezpiecznie się katapultował i został ewakuowany w ciągu kilku godzin, to operator systemów uzbrojenia w stopniu pułkownika (WSO; kryptonim Bravo) został poważnie ranny i przez ponad 48 godzin znajdował się około 80 km w głębi terytorium wroga (Iran zestrzelił F-15E i A-10C; trafione śmigłowce Black Hawk i Chinook).
First on 60 Minutes: Newly declassified video shows service members from U.S. Joint Special Operations Command rescuing Bravo, one of the two U.S. Air Force officers shot down over Iran in April. Bravo was stranded for two days – alone and badly wounded, behind enemy lines.… pic.twitter.com/jAfLa5tfL7
— 60 Minutes (@60Minutes) September 14, 2026
Samolot został zestrzelony przenośnym przeciwlotniczym zestawem rakietowym Misagh-3 nad południowo-zachodnim Iranem, który początkowo twierdził, że był to F-35 Lightning II. Amerykanie, jak się później okazało, w ramach akcji dezinformacyjnej CIA, początkowo zaprzeczyli utracie jakiegokolwiek samolotu, uruchomili szeroko zakrojoną bojową operację poszukiwawczo-ratowniczą (CSAR), ujawniając stratę i rozpowszechniając plotki w Iranie, że obu lotników szybko odnaleziono.
Jeśli chodzi o operatora Bravo, po katapultowaniu się czasza jego spadochronu została uszkodzona, w wyniku czego zaliczył bardzo twarde lądowanie doznając poważnego uszkodzenia kręgosłupa, złamania barku i ręki, skręcenia kostki i skaleczeń. Jak sam później opowiadał w wywiadach, udało mu się przetrwać dzięki specjalistycznemu szkoleniu SERE (Survival, Evasion, Resistance, Escape – czyli przetrwanie, unikanie, opór w niewoli oraz ucieczka), uniknąć wykrycia przez tropiące go siły irańskie i ukryć się w górach Zagros, wspinając się na wysokość ok. 2130 m.
Dalszy przebieg wydarzeń Departament Obrony określił mianem jednej z najbardziej złożonych misji CSAR w historii amerykańskich sił zbrojnych: w akcję zaangażowano ponad 90 żołnierzy amerykańskich, w tym jednostki specjalnej US Navy NSWDG/DEVGRU (aka. SEAL Team Six) oraz 160. (Powietrznodesantowego) Pułku Lotniczego Operacji Specjalnych Night Stalkers i prawdopodobnie jednostki specjalnej Delta Force (1st Special Forces Operational Detachment-Delta) US Army, działających na terytorium Iranu oraz 155 statków powietrznych; przeprowadzono wspomnianą kampanię dezinformacyjną i uderzenia w pobliskie siły IRCG w celu zabezpieczenia podejścia, a nawet naprędce zbudowano pas startowy na wrogim terenie, gdy dwa samoloty wsparcia operacji specjalnych MC-130J Commando II utknęły w trakcie operacji i musiały zostać zniszczone.
Nagranie pokazane w programie 60 Minutes uwiecznia sam moment podjęcia rannego: dwóch ratowników USAF (tzw. PJ – Pararescuemen) zbliża się do Bravo na grani, by go ewakuować. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine, osobiście omawiał na antenie obraz z systemów rozpoznania bezzałogowego statku powietrznego, który monitorował operację. Warto dodać, że Bravo przyznał w jednym z wywiadów, że chwila, w której dotarli do niego ratownicy, była jedną z najważniejszych w jego życiu. Został uratowany przed wschodem słońca w Niedzielę Wielkanocną, a operację zakończono bez ani jednej amerykańskiej ofiary śmiertelnej. Było to przedsięwzięcie, które emerytowany komandos jednostki SEALs Andy Stumpf zestawił z porażką operacji Desert One z 1980 (część operacji Eagle Claw w Iranie), podkreślając tym samym ogromny postęp, jaki dokonał się w dziedzinie bojowego ratownictwa na przestrzeni 45 lat.
To co jest interesujące na przedstawionym nagraniu wideo, to fakt, że śmigłowiec na pokład którego podjęto uratowanego został ocenzurowany. Zgodnie z oficjalnymi informacjami, w akcji brały udział m.in. śmigłowce HH-60W Jolly Green II, wspierane przez lekkie MH-6 Little Bird. Wydaje się, że cenzura ma ukryć wrażliwe elementy najnowszego śmigłowca CSAR w USAF. Z drugiej jednak strony, choć to oczywiście niepotwierdzone, Amerykanie mogli wykorzystać owiany tajemnicą śmigłowiec specjalny MH-X Stealth Black Hawk aka. Ghost Hawk, znany z operacji Trójząb Neptuna w nocy 2 maja 2011 w pakistańskim Abbottabad, gdzie zabito Osamę bin Ladena i utracono jeden z nich (ponowne spekulacje o MH-X pojawiły się po ujawnieniu w ub. r. nieudanego rajdu sił specjalnych w Korei Płn. z 2019).
