Współczesne pole walki w coraz większym stopniu opiera się na wymianie i przetwarzaniu danych. O skuteczności systemów bojowych decydują już nie tylko ich siła ognia, mobilność czy poziom ochrony, lecz także zdolność do szybkiej wymiany informacji i współdziałania w ramach jednej sieci.
Zdjęcia: Tadeusz Jakliński, MILMAG
Hanwha rozwija w tym celu koncepcję współdziałania systemów załogowych i bezzałogowych (Manned-Unmanned Teaming – MUM-T), integrującą środki rozpoznawcze, bezzałogowe systemy powietrzne i lądowe, systemy dowodzenia i kierowania (C2), sieci łączności, platformy manewrowe oraz środki wsparcia ogniowego. Wykorzystuje ona technologie rozwijane przez Hanwha Aerospace i Hanwha Systems.
Koncepcja została zaprezentowana podczas MSPO 2026 w Kielcach. Jej założeniem jest stworzenie środowiska, w którym informacje pozyskane przez sensory i środki rozpoznawcze mogą być szybko przekazywane do systemów dowodzenia, a następnie wykorzystywane do wyboru i przydzielenia odpowiedniego efektora – załogowego lub bezzałogowego.
Pozwala to skrócić czas pomiędzy wykryciem zagrożenia, podjęciem decyzji i działaniem, a jednocześnie ograniczyć narażenie żołnierzy, szczególnie podczas wykonywania zadań w obszarach wysokiego ryzyka.
Dla Polski, która w ostatnich latach znacząco rozbudowała potencjał wojsk lądowych i zdolności precyzyjnego rażenia dalekiego zasięgu, kolejnym krokiem staje się coraz ściślejsza integracja tych zdolności w ramach wspólnego środowiska dowodzenia, rozpoznania i wymiany danych.
Od sensora do efektora
Podstawą koncepcji MUM-T jest połączenie poszczególnych etapów realizacji zadania – od wykrycia i identyfikacji zagrożenia, przez decyzję i wybór odpowiedniego środka, po rażenie celu i ocenę rezultatów.
Drony rozpoznawcze mogą wykrywać cele i przekazywać ich dane do sieci pola walki. Łączność satelitarna oraz mobilne sieci ad hoc pozwalają na wymianę informacji pomiędzy rozproszonymi jednostkami, platformami i stanowiskami dowodzenia.
Istotną rolę odgrywają systemy C2. Hanwha rozwija rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję do wsparcia m.in. wykrywania i identyfikacji celów, planowania misji, rekomendowania wariantów działania, doboru środków rażenia oraz oceny skutków uderzenia.
Sztuczna inteligencja nie ma zastępować dowódcy w procesie decyzyjnym. Jej zadaniem jest szybsze przetwarzanie danych pochodzących z wielu sensorów i platform oraz przedstawianie informacji pozwalających na podejmowanie decyzji w oparciu o możliwie aktualny obraz sytuacji.
Po zidentyfikowaniu celu system może wskazać efektor najlepiej odpowiadający charakterowi zadania. Mogą nim być środki artyleryjskie i precyzyjnego rażenia, takie jak haubice samobieżne K9 czy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe K239 Chunmoo, ale również platformy bezzałogowe realizujące zadania rozpoznawcze, wsparcia bojowego lub manewrowe.
Po wykonaniu zadania środki rozpoznawcze mogą przeprowadzić ocenę skutków uderzenia i przekazać wyniki z powrotem do sieci. W ten sposób powstaje zamknięty cykl: wykrycie – decyzja – działanie – ocena, oparty na stale aktualizowanym obrazie sytuacji.
Istotą MUM-T nie jest samo wprowadzanie systemów bezzałogowych na pole walki. Chodzi o stworzenie środowiska, w którym sensory, platformy załogowe i bezzałogowe oraz efektory działają jako elementy jednej sieci – powiedział przedstawiciel Hanwha Aerospace. Naszym celem jest rozwój architektury, która pozwala skrócić czas od wykrycia zagrożenia do reakcji i jednocześnie zapewnia dowódcom informacje potrzebne do szybszego podejmowania decyzji.
Siła ognia i manewr w jednej sieci
MUM-T nie ogranicza się do współpracy pojedynczego pojazdu załogowego z dronem czy bezzałogowym pojazdem lądowym. Koncepcja Hanwha zakłada połączenie w ramach jednej architektury zarówno środków wsparcia ogniowego, jak i platform uczestniczących bezpośrednio w działaniach manewrowych.
W przypadku zadania ogniowego system rozpoznawczy może wykryć i zidentyfikować cel, a następnie przekazać jego dane do systemu C2. W zależności od charakteru zagrożenia i wymagań misji do wykonania zadania może zostać wykorzystany odpowiedni środek ogniowy, np. K9 lub K239 Chunmoo.
Ten sam obraz sytuacji może jednocześnie wspierać działania manewrowe. Pojazdy opancerzone Tigon 8×8, bezzałogowe pojazdy lądowe Arion-SMET oraz drony rozpoznawcze mogą działać jako element jednego ugrupowania. Platformy bezzałogowe mogą prowadzić rozpoznanie, zabezpieczać działania lub operować przed pojazdami załogowymi w obszarach o podwyższonym poziomie zagrożenia.
Arion-SMET to wielozadaniowy bezzałogowy pojazd lądowy Hanwha Aerospace przeznaczony m.in. do rozpoznania, transportu zaopatrzenia i ewakuacji rannych. Tego typu platformy mogą przejmować zadania wiążące się ze szczególnie wysokim ryzykiem dla żołnierzy.
Połączenie rozpoznania, C2, środków ogniowych i platform manewrowych pozwala rozszerzyć cykl operacyjny o kolejny element: wykrycie – decyzja – rażenie – ocena – manewr. Informacje pozyskane na każdym etapie mogą być ponownie wykorzystane przez pozostałe elementy ugrupowania.
Hanwha rozwija tę architekturę w oparciu o kompetencje obejmujące artylerię i systemy rakietowe, pojazdy bojowe, platformy bezzałogowe, sensory, C2, łączność oraz technologie kosmiczne.
MUM-T a rozwój zdolności Sił Zbrojnych RP
Polska realizuje obecnie jeden z największych w Europie programów modernizacji wojsk lądowych. Siły Zbrojne RP wykorzystują już haubice samobieżne K9 oraz wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Homar-K, będące polskim wariantem systemu K239 Chunmoo. Równolegle rozwijane są zdolności w obszarze rozpoznania, systemów bezzałogowych, dowodzenia i sieci pola walki.
W tym kontekście znaczenie MUM-T nie sprowadza się do pozyskiwania kolejnych platform. Kluczowa staje się możliwość połączenia już posiadanych i rozwijanych zdolności oraz zapewnienia szybkiego przepływu informacji pomiędzy sensorami, systemami dowodzenia i środkami rażenia.
W praktyce może to oznaczać m.in. ściślejsze powiązanie polskich systemów K9 i Homar-K z krajowymi rozwiązaniami C2, rozpoznania i systemami bezzałogowymi. Jednocześnie architektura powinna umożliwiać współdziałanie z rozwiązaniami wykorzystywanymi przez innych członków NATO.
Ma to szczególne znaczenie, ponieważ poszczególne państwa wykorzystują różne systemy dowodzenia, sieci łączności, platformy bojowe i bezzałogowce. Dlatego jednym z kluczowych kierunków rozwoju MUM-T staje się nie tylko rozwijanie nowych technologii, ale przede wszystkim możliwość ich integracji z istniejącymi systemami.
MUM-T to znacznie więcej niż połączenie pojazdu załogowego z dronem – łącząc rozpoznanie, dowodzenie, środki ogniowe i platformy manewrowe, chcemy stworzyć warunki, w których systemy załogowe i bezzałogowe mogą działać jako jedna zintegrowana siła, korzystająca ze wspólnego i stale aktualizowanego obrazu sytuacji na polu walki.
Współpraca reklamowa
Czytaj także:










