Na zaplanowanych na 9-12 września br. londyńskich targach przemysłu obronnego i bezpieczeństwa DSEI 2025 (Defence & Security Equipment International) w centrum Excel, europejskie konsorcjum MBDA zaprezentowało po raz pierwszy czołgowy, przeciwpancerny pocisk kierowany Akeron MBT (Main Battle Tank), przeznaczony do atakowania celów poza widocznością wzrokową (Non-Line of Sight, NLOS).
Zdjęcie: Jakub Link-Lenczowski, MILMAG
Amunicja została opracowana w oparciu o obserwację pola walki w Ukrainie, gdzie 90% starć pancernych odbywa się na dystansach poniżej 1500 m. Pasywny, elektrooptyczny system naprowadzania pocisku umożliwia mu pokonanie aktywowanych na wiązkę lasera systemów ochrony aktywnej pojazdów (ASOP), atakując słabe punkty wrogiego pojazdu z góry.
Pocisk ma prawie 100 cm długości i masę 20 kg, jest napędzany silnikiem rakietowym, dzięki czemu osiąga niższą prędkość naddźwiękową. Wadą takiego jest cena, gdyż ppk są droższe od konwencjonalnej amunicji czołgowej. Akeron MBT może zostać zaoferowany np. z czołgiem KF51 Panther, którym są obecnie zainteresowane Węgry i Włochy.
Czołgowe ppk określane na Zachodzie jako GLATGM (Gun Launched Anti-Tank Guided Missile) były dość rzadko stosowane w armiach i tylko w USA prace były prowadzone na szeroką skalę, czego odpowiedzią były podobne w ZSRR. Amunicja tego typu znalazła się także na uzbrojeniu innych państw takich jak Izrael, Irak, Syria, Algieria, Chiny, Pakistan, Cypr, Korea Płd. i Indie. Obecnie w produkcji znajduje się amunicja tego typu z rodziny Falarick w wersji 90 i 105 mm, która została opracowana przez ukraińskie biuro konstrukcyjne KB Łucz i belgijską spółkę CMI Defence (Cockerill).
