Obraz z zewnątrz
Galvion to kanadyjski producent i dostawca hełmu, którego anatomiczną budowę spróbuję omówić na przykładzie konkretnego modelu o nazwie własnej Caiman. Sądząc po liczbie zamówień, jest to obecnie najpopularniejszy model hełmu balistycznego w krajach europejskich.
Przód Caimana z gniazdem montażowym marki Wilcox typu L4 / Zdjęcia: Dariusz Borkowski, MILMAG
Od 2025 roku producent, Galvion, dodał do nazwy swojego produktu skrót TL, żeby odróżnić go od najnowszego modelu o nazwie Caiman UL (Ultra Light). Jak łatwo zauważyć, nazewnictwo obecnie oferowanych modeli hełmów Galviona jest wręcz drapieżne, zwłaszcza jak na elementy wyposażenia ochronnego. Nazwy „kobra”, „żmija”, „kajman” i od niedawna „skrytoskrzel” (ang. hellbender, największy płaz ogoniasty Ameryki Północnej) nie pozostawiają złudzeń, że to, co zaczynają nosić na głowach użytkownicy, przestaje być pasywnym wyposażeniem żołnierza, a staje się aktywnym elementem osłony balistycznej ze wspomaganiem.
Prawy bok hełmu Caiman. Na górnej krawędzi szyn dodatkowe oczka z gumy. Zapięcie bezpiecznikowe powyżej łyżki podbródkowej zasłonięte gumowana taśmą
Wydaje się, że najnowsze produkty Galvion, w tym rzeczony Caiman TL, po zamontowaniu na nich elementów dodatkowego wyposażenia przestają być platformą do jego przenoszenia w zgrabny i przemyślany sposób, a stają się elementem całości złożonej z dopełniających się i wspomagających części. Stąd prawdopodobnie idea wzmocnienia tego wrażenia nazwą agresywną, aktywną i napastliwą, aby podkreślić dopasowanie do działań dynamicznych. Ma to zapewnić produkt złożony z konstrukcji ochronnej wyposażonej w aktywne elementy widzenia, słyszenia, ostrzegania, informowania i przesyłania danych na bliską i dalszą odległość.
Tył hełmu z taśmą rzepową do podtrzymywania przeciwwagi lub kontenera z akumulatorami
Caiman Ballistic TL to konstrukcja o profilu czerepu formowanym i ciętym w znany sposób o nazwie high-cut. Wysokie cięcie nad uszami zapewnia użytkownikowi używanie większości (jeśli nie wszystkich) modeli dostępnych ochronników słuchu. Caiman w przeciwieństwie do wielu innych modeli hełmów z obszernymi i płytkimi wycięciami (np. brytyjskiego modelu Sprint czy singapurskiego hełmu z systemu LBS) ma maksymalnie zminimalizowane wycięcie na prawie dowolną muszlę ochronnika słuchu, a równocześnie zapewnia możliwie największą osłonę bocznej powierzchni głowy pancerzem czerepu, a nie muszlą ochronnika. Inaczej rzecz ujmując: producent przy projektowaniu wycięcia czerepu na słuchawki zachował daleko idący maksymalizm wycięcia przy minimum strat spowodowanych odsłonięciem bocznej powierzchni głowy.
Lewy bok hełmu z zapięciem plecakowym średniej wielkości
Jak można zauważyć, w odróżnieniu od innych modeli Galvion czerep Caimana nie jest kulisty. Jest pochodną zgniecionego balonu, który zachowuje swoje obłe kształty. Załamanie czerepu, ostrą krawędź wyodrębnioną na styku górnej półsfery z tyłem i bokami biegnącą po skośnej linii od góry w dół na dwa boki, można zauważyć z bliska, trzymając hełm od tyłu. Tak, nie pomyli się ktoś, kto powie, że ten kształt już gdzieś zastosowano: czerep z krawędzią wzmacniającą oraz łamaniem tylnej i bocznych półsfer znane jest z produktów amerykańskich z TW oraz z hełmów portugalskich. W czym to pomaga? Wzmacnia konstrukcję i zbliża tył oraz boki do powierzchni głowy na zasadzie pudełka. Zwiększa to pojemność czerepu, przez co hełm pasuje na większą liczbę głów. Tylna krawędź hełmu (okap) może schować się pod wysoki kołnierz kamizelki balistycznej bez opierania się o jej górną krawędź.
Górna powierzchnia hełmu z plastrami rzepów o różnych kształtach geometrycznych
Caiman TL model NATO to produkt wykonany już nie z kompozytu aramidowego, lecz z polietylenu o ultrawysokiej masie cząsteczkowej (UHMWPE). Masa testowanego hełmu w rozmiarze M2 wynosi 1075 g. I to jest to. Hełm jest lekki, przyjemny w użytkowaniu. Nie znosi na boki. Nie ciąży przy długotrwałym noszeniu, nie przeszkadza. Owszem, jak każdy przedmiot uniwersalny ma swoje bolączki, ale o tym za chwilę.
Przyjemnie lekki czerep ma na opasce krawędziowej grubość 9 mm. Po odliczeniu grubości zakładek opaski z dwóch stron grubość czerepu wynosi 6 mm. Pomiary potwierdzają dane producenta. Hełmy tego modelu produkowane są w pięciu rozmiarach (Small, Medium, Large, X-Large, XX-Large) oraz czterech kolorach (zielonym – jak w testowanym egzemplarzu, czarnym, TAN499, Multicam). Masy egzemplarzy jak wyżej w podstawowym ukompletowaniu wynoszą odpowiednio: 1,05 kg, 1,08 kg, 1,13 kg, 1,23 kg i 1,31 kg. Jak widać, parametry producenta w egzemplarzu testowym zostały zachowane. To istotne, bo wielu wypadkach producenci uwzględniają odmienności i różnice w zastosowanych materiałach i ich składach, stąd w poszczególnych partiach mogą wystąpić różnice masowe. Tutaj ich brak.
Dla tak skonfigurowanego kształtu i masy hełmu współczynnik V50 dla standardowego odłamka o masie 17 gr wynosi 867 m/s. Dla 9-mm pocisku wystrzelonego z broni krótkiej hełm zachowuje swoje parametry przy prędkościach od 411 do 442 m/s. Czerep ostrzeliwany amunicją .357 SIG i .44 MAG SJHP zachowuje parametry odpowiednio przy prędkościach od 439 do 457 m/s i 427 do 445 m/s. Hełm zapewnia też osłonę przed uderzeniem bocznym tępym narzędziem o sile mniejszej niż 150 G przy prędkości 3 m/s.
Szyna montażowa z przednią częścią wyprofilowaną na wzór głowy pelikana
Na powierzchni zielonego czerepu znajduje się 8 rzepów wyciętych w geometryczne kształty niezbędne do przyklejania elementów, które opisano wcześniej (elektronika, oznakowanie świetlne, znaki identyfikacyjne itd.). Tył hełmu wyposażony jest w samoprzylepną taśmę (również rzepową) do przytrzymywania i osadzania kieszeni z przeciwwagą lub kontenera z akumulatorami zasilającymi niezbędny osprzęt elektroniczny.
Boczne szyny montażowe, jakie montuje Galvion na Caimanach, wyróżniają się od innych wyciętym i wyprofilowanym przednim kształtem przypominającym głowę pelikana z pełnym workiem dziobowym. Z wyprofilowanego wycięcia spod górnej krawędzi wychodzi guma Bungee, której końce z haczykami można opuścić w dół i zaczepić pod dolną krawędzią gniazda czołowego. W bocznych szynach montażowych (oznaczonych na łamaniu ich linii za uchem nazwą producenta) umieszczono w górnych otworach elastyczne gumy w postaci oczek do montażu i zaczepiania np. okablowania. Na łamaniu szyn znajdują się wejścia dla zaczepów/zapięć maski przeciwgazowej – podczas jej używania zapięcie hełmu pod brodą zapewniają przedłużacze podpinki. Na czole hełmu na trzech śrubach osadzone jest gniazdo montażowe, którego producentem jest znana firma Wilkox. W opisywanym modelu zamontowano gniazdo serii 56100G60 model L4 wykonane z lekkiego aluminium lotniczego oraz polimeru. Co ciekawe, producent poinformował, że od 2025 roku istnieje możliwość dostawy hełmu z autorskim rozwiązaniem gniazda marki Galvion (element wyposażenia Caiman UL).
Adaptery do szyn montażowych
Jak wspomniałem na początku, Caiman to już nie samo nosidło, ale system ochrony balistycznej głowy wraz z elementami aktywnymi („energetycznymi”) przenoszonymi w zintegrowanych szynach montażowych dla ukrytego zasilania w niezbędną energię z integralnych połączeń. Swoistym pierwowzorem urządzenia rozprowadzającego i dostarczającego w niezbędną energię był system stworzony przez firmę SAVOX, która swoje rozwiązanie osadziła na hełmie wyprodukowanym przez fińską firmę FYC. Kilka lat temu takie rozwiązanie można było zobaczyć na MSPO w Kielcach. W wydaniu autorskim Galvion analogiczny system rozprowadzania zasilania i danych w układzie wewnętrznym hełmu za pomocą szyn nosi nazwę Energy Data Grid (EDG). Premiera systemu EDG miała miejsce w 2024 roku na targach SHOT Show 2024.
Od zewnątrz do środka
Wyposażenie wewnętrzne hełmu to nowe-stare rozwiązanie oparte na wklejonych do wnętrza dwóch półsferach: przedniej i tylnej, odsłaniającej wnętrze/szczyt hełmu. Do nich z kolei na rzepach wklejonych jest sześć sekcji poduszek amortyzujących. Siódma zamocowana jest na poduszce nakarczka i wyposażona w pokrętło regulacyjne dostosowujące obwód taśmy obwodowej do wielkości obwodu głowy. Sekcje zapinają się na rzepy. Poduszki (w sumie 20 sztuk mniejszych i większych) na sekcjach są na stałe przymocowane do bazy rzepowej. Rozwiązanie to nosi nazwę APEX. Materiał poduszek odporny jest na wilgoć i bakterie. Układ sekcji szczytowych w hełmie i boczków pozwala na dowolną konfigurację wnętrza ze względu na indywidualny kształt głowy i dobór wielkości kanałów pomiędzy sekcjami z poduszkami. Zauważam, że przy większej ilości włosów i bujnej fryzurze użytkownika kanały wentylacyjne pomiędzy elementami wyposażenia wewnętrznego przestają spełniać swoją funkcję. Pytania rodzą się również podczas intensywnego użytkowania zapoconych i brudnych poduszek. Ile cykli prania wytrzymuje wkład, to jest jego poszycie i strona wewnętrzna przylegająca do rzepa na taśmie obwodowej? Mniej lub więcej, to jest rzecz wymienna, ale i najsłabsza strona hełmu.
Wnętrze hełmu z układem poduszek typu APEX
Taśma obwodowa regulująca i dopasowująca do głowy hełm wykonana z tworzywa sztucznego zaczepiona jest z przodu wewnątrz czerepu na piankowej czarnej półsferze na rzepy z lewej i z prawej strony. Jest rozcięta i można ją zacieśniać lub zwiększać odstęp pomiędzy jej końcami, które oba są na rzepach. Taśma wyprofilowana nad uszami jak wycięcie czerepu złączona jest z tyłu głowy w mechanizmie regulacyjnym schowanym w poduszkę potyliczną. Regulacja odbywa się przez pokręcenie kółka przekładni w lewo lub w prawo. Mechanizm jest tak skonstruowany, że zapobiega samoistnemu luzowaniu się taśmy. Działa sprawnie i stabilnie.
Sekcje z poduszkami w ilości 20 sztuk
Odniosę się teraz do wygody noszenia hełmu. Mankamentem jest dla mnie łączenie dwóch piankowych półsfer amortyzacyjnych wyprofilowanych do wnętrza hełmu. Owo uciskające miejsce znajduje się za górną krawędzią wycięcia, 1,5 cm nad nim. Te dwa niewielkie występy w piance uwierały mnie i drażniły po dociśnięciu hełmu do głowy dla prawidłowego jego osadzenia. Sądzę, że po zmianie wielkości hełmu na większy problem natychmiast zniknie.
Pokrętło regulacyjne przekładni skracającej lub wydłużającej długość taśmy obwodowej dopasowującej się do obwodu głowy
Zielone taśmy podpinki o szerokości 15 mm zatrzymywane są na taśmie językami zaciskowymi. Brodę opina dwudzielna łyżka podbródkowa zapinana z lewej strony. Języki zaciskowe mają na zewnątrz wystające profilowania dla lepszego i skuteczniejszego podważenia ich palcem. Z prawej strony podpinki na łączeniu taśm skroniowej i potylicznej znajduje się schowane pod gumową taśmą zapięcie bezpiecznikowe w postaci trójkąta wygiętego z drutu. Z kolei nad nim znajduje się grzybek, na który zakłada się bezpiecznik. Wszystko schowane jest pod elastycznymi taśmami dociskającymi wymienione elementy do podpinki.
Wyprofilowana taśma obwodowa przylegająca do tyłu poprzez poduszkę, do boków głowy oraz częściowo do czoła. Przednie wolne końce taśmy obwodowej to drugi element regulacji obwodu poprzez zmianę położenia końców taśmy na przednich rzepach
Zastosowany układ mocowania podpinki do czerepu jest śrubowy, z czterema śrubami mocującymi (po dwie z tyłu i z przodu). Zapięcie podbródkowe hełmu zbudowano już w układzie klasycznym, ze średniej wielkości zapięciem plecakowym pozwalającym na pracę w rękawicach przy zapinaniu i rozpinaniu hełmu.
Zapięcie plecakowe średniej wielkości z elementami męskim i żeńskim
Trójkątne zapięcie bezpiecznikowe schowane pod elastyczną taśmą. Poniżej grzybek bezpiecznika schowany w gumowanej szlufce
Podsumowanie
Mając w swoim magazynie nr 1 inne modele hełmów renomowanych producentów, mogę pokusić się o pewną dozę subiektywizmu. Przy każdym wyborze rolę gra przecież na przykład ulubiona marka, model czy wzór albo inne cechy. W przypadku hełmu Galvion Baltskin Caiman mogę śmiało powiedzieć, że lekkość hełmu testowego oraz jego jakość wykonania w połączeniu z wysokimi parametrami balistycznymi dają bardzo dobry efekt. Czytelnik zainteresowany hełmami zapewne pamięta moje wcześniejsze pisemne relacje z testowania hełmów z Ops-Core, PGD, USI, Busch, Revision/Galvion i innych. Miałem okazję je mieć, dotykać, nosić, użytkować nie ekstremalnie, ale jednak zawsze. Sądzę, że czasu poświęconego na opisanie Caimana nie zmarnowałem. Ten hełm to najwyższa półka produkcyjna. Największymi zaletami są niska masa i wytrzymałość na ostrzał i odłamki. Jakość, dokładność składania (widziałem ten proces w czerwcu 2025 w Gdańsku na oficjalnym otwarciu zakładu) i użyte materiały to kolejne plusy. To wszystko, jak sądzę, wpłynęło na liczbę dotychczasowych zamówień na te hełmy, która wyniosła 250 000 sztuk. Liczba ta robi wrażenie. Mam nadzieję, że kolejny gad w rodzinie, Caiman UL, nie zawiedzie użytkowników, którzy już piszą do producenta słowa zachwytu nad masą tej konstrukcji. Polskimi użytkownikami hełmów Caiman w wersji dla Polskich Sił Specjalnych jest Jednostka Wojskowa GROM. Inne modele hełmów o nazwach pozostałych gadów i płaza w tej rodzinie omówię innym razem.
Przy okazji tego opisu pragnę serdecznie podziękować firmie Galvion i jej szefom za możliwość anatomicznego podejrzenia budowy hełmu Caiman w bardzo dogodnych warunkach. Serdecznie dziękuję.
Czytaj także:
- 12 miesięcy później: Galvion w Polsce staje się europejskim i natowskim ośrodkiem doskonałości
- Kanada zamówiła w spółce Galvion kolejne hełmy Batlskin Caiman
- Galvion prezentuje ultralekki hełm Hellbender UL
- Galvion rozszerza możliwości „Charge on the Move” o rozwiązania pojazdowe i piechoty
- Galvion dostarczy NATO ponad 250 000 hełmów balistycznych Caiman
- Galvion zaprezentuje ultralekki hełm Batlskin Caiman na wystawie AUSA 2025
- Europejski Hub Produkcyjny kanadyjskiej spółki Galvion w Polsce w pełni operacyjny
- Ambasador Kanady w Polsce otworzyła Europejski Hub Produkcyjny Galvion
- Galvion dostarczy NATO ponad 250 000 hełmów balistycznych Caiman
- Galvion sprzedał ponad 1,25 miliona hełmów do państw NATO i sojuszniczych
