Spoglądając na rękawice Patrol, nie sposób uniknąć jednoznacznego skojarzenia opisywanego produktu Helikona z klasycznymi rękawicami Nomexowymi typu Nomex Flight Gloves.
Zakładam się, że każdy z nas, czterdziestoletnich entuzjastów strzelectwa, militariów czy surwiwalu, kiedyś miał z nimi do czynienia. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, iż były to często nasze pierwsze taktyczne rękawiczki.
Zanim padnie werdykt, czy rękawice Patrol to nic innego jak nowsza odsłona Nomexów, kilka danych technicznych.
Budowa
Zewnętrzną część rękawic patrol wykonano z poliestru i elastanu w stosunku 93% do 7%. Według zapewnień producenta materiał pozyskano całkowicie z recyclingu. Wewnętrzna część dłoni, ochrona kłykci i końcówki palców zrobione są z koziej skóry.
Rękawice ważą 61 gramów i według danych producenta można ich używać w poniższych warunkach atmosferycznych:
- umiarkowanie: 10 do 18°C
- zimno-mokro: -5 do 10°C
- zimno-sucho: -15 do -5°C.
Dodatkową cechą, którą podaje Helikon, jest możliwość obsługi ekranów dotykowych.
Zatem po lekturze powyższego składu surowcowego widzimy, iż rękawice Patrol nie są rękawicami typu Nomex, a co za tym idzie, nie mają właściwości trudnopalności — o czym informuje wszyta w rękawiczkach metka.
Strzelnica
Standardowo pierwszym miejscem, które wybrałem na testy, była strzelnica mojego klubu TG Sokół, a że temperatura była wysoka, udało mi się również sprawdzić, czy dłoń poci się intensywnie w rękawicy Patrol. Odpowiedź brzmi – nie. Po około 3 godzinach na rękach stwierdzam, iż dłonie były suche.
Chwyt broni sprawdziłem, używając do tego karabinka HK MR223 z gumowym chwytem Hogue, karabinu Tikka T3X Tac A1 z gumowanych chwytem oraz Glocka 17 z chwytem obwiązanym taśmą Gear Aid. Wyżej wspomniane wspomagacze chwytu w połączeniu z matową i nieco lepką powierzchnią skóry rękawic, zapewniały stabilne umiejscowienie broni w dłoniach przez cały trening. Nie zanotowałem również trudności w obsłudze broni — wszystkie wymiany magazynków, zrzuty zamka, przeładowanie karabinów, jak i pistoletu oraz zabezpieczenie broni odbywały się bez jakiegokolwiek przypadku ześlizgnięcia się palców z manipulatorów czy też braku ich wyczucia.
Jeśli chodzi o ładowanie magazynków, to najwygodniej ładowało się 9mm oraz .223, ale to zapewne wynika z kształtu i rozmiaru amunicji oraz budowy magazynków do Glocka.
Najtrudniej chyba .308 do Tikki, ale to z kolei wynikało z konstrukcji magazynka.
Tak czy inaczej da się w miarę wygodnie amunicję do magazynków rękawicach Patrol ładować. Więcej trudności natomiast przysparzało wyjęcie amunicji pojedynczo z pudełka. Jest to w pewien sposób zrozumiałe, gdyż relatywnie gruba warstwa koziej skóry uniemożliwia aż tak precyzyjny chwyt naboju za kryzę.
Przy okazji pobytu na strzelnicy zaszła konieczność poprawienia ustawień modułu laserowego na moim HK. Proces odbył się przy pomocy multitoola Leatherman i przeznaczonych do niego bitów. Tę czynność również postanowiłem wykonać w rękawicach. Naturalnie odbyło się to bez żadnych przeszkód tak jak przypinanie tarcz do tarczownic za pomocą tackera.
Grill
Odrębnym testem było zastosowanie rękawic do prac przed odpaleniem grilla. Jako że palę w nim drewnem, to pomyślałem, że można sprawdzić rękawice w dwóch sytuacjach. Po pierwsze rąbanie drewna.
I tutaj bez zaskoczenia, Helikon-Tex Patrol zapewniły pewny chwyt siekiery Fiskars oraz dobywanie i przytrzymywanie drewnianych klocków. Rękawice nie dopuściły do moich delikatnych dłoni pianisty, żadnych drzazg etc. Co więcej, ciekawym eksperymentem okazało się również dokładanie drwa do palącego się ognia. Pomimo braku właściwości FR i dokładania drewna wprost w płomienie (choć nie trwało to przesadnie długo) na rękawicach nie było śladów zniszczeń, a dłoń pozostała bezpieczna.
Wady
Pośród wyżej wymienionych zalet jak dobry chwyt i izolacja przed czynnikami zewnętrznymi moją uwagę przykuły dwa drobne mankamenty.
Po pierwsze pętelki, które umożliwiają transport rękawic na karabińczyku lub grim locku.
Mają postać wszytych tasiemek, które nie trzymają kształtu, a oczka są dosyć niewielkie. Powoduje to, iż niemożliwym jest szybkie zawieszenie rękawic na karabińczyku – tak jak ma to miejsce np. w konkurencyjnych rękawicach MoG, gdzie zamiast pętelek producent wszył metalowe oczka, co według mnie jest jednym z lepszych rozwiązań wśród rękawic taktycznych. Pośrednim, lepszym rozwiązaniem mogło być na przykład zastosowanie paracordu zamiast tasiemki.
Drugą cechą wymagającą dopracowania jest możliwość obsługi ekranów dotykowych w rękawicach Patrol. Obsługa smartfona jest możliwa, natomiast wydaje się, iż trzeba nieco mocniej przyciskać place do ekranu, by uruchomić żądane funkcje.
Werdykt
Helikon-Tex oferuje rękawice Patrol w cenie 219 zł w dwóch wersjach kolorystycznych – testowanej olive green oraz czarnej. Dostępna rozmiarówka to zakres pomiędzy S a XXL. Za tę cenę dostajemy przyzwoite, choć nie pozbawione drobnych mankamentów rękawice nawiązujące stylistyką do old school-owych rękawic NOMEX. Nie dostajemy jednak ani Nomexu, ani trudnopalności. Rękawice są wygodne i spełniają swoją funkcję jako rękawice patrolowe, strzelnicowe, a nawet outdoorowe. Decyzja należy do kupującego.
Dziękujemy firmie helikon-Tex za przekazanie rękawic Patrol do testów.
Współpraca reklamowa. Testy produktów prowadzimy niezależnie, opinie są wyłączną oceną autorki lub autora. Reklamodawca nie ma możliwości ingerencji w treść recenzji



























